fish

Tomasz Krysiak - wywiad dla Eventur Fishing

Wed, Jan 21, 2009

Artykuly

Tomasz Krysiak - wywiad dla Eventur Fishing

Tomek, w krajach dysponujących znakomitymi łowiskami, jak np. Szwecja, Kanada czy Nowa Zelandia, coraz więcej osób zajmuje się profesjonalnym przewodnictwem wędkarskim. Po co wędkarzowi przewodnik, skoro w wodzie ma w tych krajach tyle ryb?

Każdy doświadczony wędkarz wie, ze woda wodzie nie równa i każde łowisko ma swoja specyfikę. Szczególnie w przypadku szkierów jest rzeczą trudna znalezienie dobrych miejscówek … i to  z wielu powodów : porażający ogrom i rozmaitość wody, ciągła migracja ryb, ciągłe zmiany warunków atmosferycznych itd.

Szwedzi mówią, ze ” 100% ryb znajduje się w 10% wody, i to chyba najtrafniej określa jak trudno możne być te ryby znaleźć ( pamiętasz tegoroczna wiosnę ? )

Przewodnik praktycznie spędza swoje życie na wodzie i jest w związku z tym “na bieżąco” ze swoim łowiskiem i wie´, a przynajmniej powinien wiedzieć co się na nim aktualnie dzieje.

Drugim powodem aby wynająć przewodnika jest wykorzystanie jego doświadczenia w doborze przynęt i technice łowienia, bo pomimo faktu ze często łowie z doświadczonymi wędkarzami to rzadko się zdarza by któryś z nich spędzał ok. 200-stu dni w roku na wodzie tak jak np. ja.

Trzeci powód to chyba czysta wygoda.Inaczej łowi się z dużej,wygodnej i bezpiecznej lodzi, która można się szybko przemieścić z łowiska na łowisko nie musząc samemu kombinować : i co dalej bo w “naszej” zatoczce dzisiaj nie biorą a np. za bardzo wieje zeby poplynac gdzies dalej.

Myślę, że nie bez znaczenia jest tez fakt, ze nie trzeba martwic się  o sprzęt i przynęty, bo w to wszystko zaopatruje przewodnik.

Usługi przewodnickie są drogie. To prawda, czy mit? Jeśli tak, dlaczego ceny są tak wysokie?

Jest to pytanie trudne. Kiedyś mądry człowiek powiedział mi : to nie jest kwestia zbyt wysokiej ceny tylko tego ze za mało zarabiasz ! Chyba coś w tym jest.
A tak poważnie to biorąc pod uwagę koszta związane z prowadzeniem tego typu działalności (lodź,elektronika,sprzęt,paliwo,ubezpieczenia,serwisy itd ) z pewnością nie uważam cen za wygórowane.
Brutalna prawda jest taka, ze jednak jest to dość ekskluzywny serwis i niestety nie każdy możne sobie na to pozwolić.

Kto jest Twoim klientem? Z jakich krajów pochodzą?

W przypadku Szwedów większość naszych gości stanowią firmy , które organizują tzw. imprezy integracyjne dla swoich gości,kooperantów, klientow czy tez personelu.Goscie prywatni to z reguly dobrzy wedkarze ktorzy chca poznac troche dobrych miejscowek. Coraz wieksza grupe stanowia goscie zagraniczni, ktorzy przyjezdzaja praktycznie z calej Europy.Mamy gosci z Holandii, Francji, Wloch, Hiszpanii, Niemiec,Czech, Wegier, Rosji i oczywiscie stale rosnaca liczba naszych Rodakow.

Jakich klientów lubisz najbardziej? Czy wolisz mężczyzn czy kobiety?

Kocham lowic z babkami, nigdy  nie ma z nimi problemow typu : przeciez ja to wszystko wiem, a ryby lowie od dziecka.Chetnie sie ucza, sluchaja dobrych rad i staraje sie z nich korzystac.Panowie z reguly wszystko wiedza lepiej i trzeba im zawsze udowadniac ze nie do konca tak jest !

Co sprawia Ci na guidingu największą radość? A co najbardziej denerwuje?

Im lepiej goscie polowia tym wieksza radosc dla przewodnika, ale bezdyskusyjnie najwieksza radosc sprawia poranny “amator”, ktory po guidingu zostaje wedkarzem, co zdarza sie zadziwiająco czesto. Niepolitycznie jest mowic co mnie najbardziej denerwuje, niemniej chyba sa to goscie ktorzy nie respektuja zasad bezpieczenstwa na lodzi w stosunku do swoich wlasnych kolegow np. nie patrzac za siebie przy rzutach.Przedziwnym zjawiskiem sa tez sytuacje gdy ludzie ktorzy swoja wedkarka kariere spedzali na lodkach typu 3-4 metry nagle narzekaja na ciasnote na lodzi ktora ma 6, co tez zdarza sie nadzwyczaj czesto.

Czy guiding to ciężka praca, czy wymaga długiej nauki? Czy w Szwecji są jakieś szkoły, certyfikaty?

Swiat jest tak wymyslony, ze wszyscy musimy gdzies tam pracowac, wiec uwazam to za wielki przywilej ze pracuje robiac to co najbardziej kocham ! Niemniej faktem jest ze jest to bardzo ciezka praca wyczerpujaca zarowno fizycznie jak i psychicznie. Nie wiem czy jest to zawod ktorego mozna sie “nauczyc”, niewatpliwie jednak nabranie odpowiedniego doswiadczenia to  tysiace godzin spedzonych na wodzie … i to nie tylko z wedka w reku.
W Szwecji istnieja szkoly typu Akademia Wedkarska na poziomie gimnazjalnym i wyzej ktore przygotowuja do tego zawodu, a ich uczniowie praktykuja miedzy innymi u nas w Vasterviku. Aby pracowac jako przewodnik trzeba miec uprawnienia i to niemale ( prawo unijne )

Ile lat zajmujesz się już guidingiem? Na jakich wodach to robisz? Czy to Twój zawód, czy hobby?

Jest to moj 10-ty sezon jako przewodnik.Pracuje nieomal wylacznie na szkierach i nie sadze zeby mi sie kiedykolwiek znudzily. Moje wedkarstwo dawno przestalo byc hobby, stalo sie pasja, a teraz to juz chyba jakas patologiczna przypadlosc, ktora moze nalezaloby zaczac leczyc !?

Ale guidowanie to bezdyskusyjnie praca… ktora bardzo kocham !!!

Czy łowiąc ryby na guidingu nie zapominasz się czasem i walczysz o lepszy wynik od klienta? Czy guide musi być zawsze lepszy, czy łatwo znosisz sytuację, gdy „zielony” wędkarsko klient złowi większą rybę od Ciebie?

Kazdy sukces odniesiony przez klienta jest poniekad sukcesem przewodnika, w swietle czego nigdy nie “ide w zawody” z moimi gośćmi.
Zdarza sie jednak ze goscie rzucaja mi wyzwanie typu : “No to pokaz nam ze tu są ryby !” … No to im pokazuje !

Jakim sprzętem dysponujesz, co zapewniasz klientowi w cenie?

Generalnie uzywam sprzetu “Dragona” od Millenium w gore, w zaleznosci od umiejetnosci klientow.Wcene guidingu wchodze ja z lodka, kombinezony wypornosciowe, pelny sprzet + przynety, na zyczenie organizujemy lunch na wodzie. Troche tak jak u krawca … wszystko jest  “na miare”.

Jakie techniki preferujesz? Wolisz jerki czy gumy? A może inne przynęty?

Jestem bezdyskusyjnie spiningista.Ulubiona technika to opad, co daje tez odpowiedz na druga czesc pytania … tak wole gumy.
Bardzo lubie jerkowac, uwazam jednak te technike za dosc ograniczajaca …na bezludnej wyspie wolajbym miec gume.Ostatnio wracaja do lask blachy, ktore uwazam troche niezasluzenie poszly nieco w zapomnienie ( przynajmniej w Szwecji )

Dlaczego w szkierach, poza nielicznymi wyjątkami, nie wolno trollingować na szczupaka?

Skomplikowana odpowiedz, ale sprobujmy :
Przywilej krolewski pozwala na bezlicencyjne wedkowanie w szkierach przy uzyciu sprzetu “recznego”.W trollingu to lodka ciagnie przynete wiec wychodzi to poza regule.Wiem ze brzmi to dziwnie, ale tak jest.Sa na szkierach wyznaczone wody gdzie trolling jest dozwolony, wymaga to jednak specjalnej licencji.
Przy okazji chcialbym przestrzec przed nielegalnym trollingiem, bo zaczynaja sie za to brac, a kara moze byc oprocz grzywny- utrata lodki i sprzetu.

Jakie są cechy dobrego guide’a? Czym klient ma się kierować przy wyborze, o co pytać?

Oczywiscie odpowiedz powinna brzmiec : No… taki co ma duze doswiadczenie, zna wode i lowi duzo ryb, ale sa to rzeczy ktorych przecietny klient nie jest w stanie sprawdzic, bo jak ? - zanim z gosciem wyplynie, a nawet wtedy skad wiesz czy zna … jak sam jej nie znasz.
Z mojego doswiadczenia najwiecej nowych klientow daja ci starzy, ktorzy rekomenduja przewodnika z ktorym plywali i bylo fajnie !
Uwazam ze dobry guide to taki, ktory potrafi sie dostosowac do umiejetnosci klientow,czyli adekwatnie dobrac technike i przynety, zapewnic dobra atmosfere na lodzi nawet wtedy kiedy ryby nie biora ( bo przeciez tak tez bywa), umiec przekazac swoja wiedze i doswiadczenie w taki sposob, ze nawet jezeli tym razem nie bylo tej upragnionej “zyciowki”, gosc schodzi z lodki z przekonaniem ze nie stracil czasu czy tez pieniedzy bo np. czegos nowego sie nauczyl.

Powiedz, dlaczego polecasz polskim wędkarzom Szwecję, a w szczególności łowiska szkierowe?

Coz, olbrzymi kraj w ktorym mieszka 9 mln. ludzi, ktorzy potrafia dbac o swoja nature.Szkiery sa chyba ewenementem na skale swiatowa, - chyba nigdzie na swiecie lodowiec nie narozrabial tak jak tutaj ! Ryb jest duzo i duze, ale dla mnie szkiery to taka bajka w ktorej mam szczescie sobie zyc ( pokaz mi kogos kto ma ladniejsze biuro ?! ). Takze polecam Szwecje ze wzgledu na jej niepowtarzalne piekno i bogactwo przyrody i moze przy okazji jako szanse na zastanowienie sie … jezeli Szwed potrafi to moze warto i u nas przynajmniej sprobowac.

Dlaczego zdecydowałeś się na Vastervik? Czy to jakieś wyjątkowe miejsce?

Vastervik jest niewatpliwie jednym z najlepszych szczupakowych lowisk w Europie, ryb jest duzo i duzo duzych.Nie jest to lowisko latwe, ale ja lubie wyzwania !
Szczegolnosc Vasterviku polega przede wszystkim na absolutnym “no kill ” w przypadku szczupaka, co po pierwsze przemawia do wiekszosci naszych gosci ( wielu z nich przyjezdza nieomal wylacznie z tego powodu ), a po drugie daje realna szanse na to ze jako takie lowisko przezyje!
Nie bez znaczenia jest stosunkowo niska presja wedkarska, a ja nie lubie lowic w tloku.

Czy szkierowy szczupak różni się od jeziorowego, znanego nam z Polski?

Zdecydowanie tak.Przede wszyskim rozni sie tym ze jest ! …w przeciwienstwie do polskiego, ktory jezeli gdzies jeszcze wystepuje to jest skutecznie tepiony !
Poza tym jest troche inaczej ubarwiony ( bardziej srebrny ), chyba bardziej “napakowany” i wydaje mi sie ze ze wzgledu na ogrom wody wiecej migruje.generalnie uwaza tez ze jest waleczniejszy.

Czym jest dla Ciebie wędkarstwo, jak łowisz prywatnie? Jakie gatunki ryb? Jakimi technikami? Czy lubisz współzawodnictwo, czy raczej samotność w poszukiwaniu wielkiej ryby?

Wedkarstwo jest dla mnie nieuleczalna choroba, na ktora zapadlem … i wcale nie zamierzam sie leczyc!!!
Ulubiona ryba jest niewatpliwie troc, od paru lat zwariowalem ( zasluga Marka Szymanskiego, ktory mnie tak wkurzyl, ze musialem sie tego nauczyc) na punkcie
“gumowania” sandaczy, bardzo lubie lowic okonie za ich walecznosc, no i oczywiscie szczupaki.w ubieglym roku wybralem sie na polnoc Szwecji na lososie, i troche sie szczerze mowic martwie, bo mi sie spodobalo a juz i tak nigdy mnie w domu nie ma.
Nie jestem samotnikiem, ale na “prywatne” ryby chetnie plywam sam chociaz rzadko mam taka szanse.

Jakie są Twoje osiągnięcia wędkarskie? Czy startujesz w zawodach? Jakie masz rekordy na koncie?

Generalnie nie lubie sie “scigac ” na rybach wiec zawody traktuje bardziej towarzysko.Mam kilka wybranych imprez w ktorych startuje i nawet pare razy udalo mi sie to i tamto wygrac.
Rekordy ? Hmm. jak dotad zyciowki to : losos 17,2 kg , troc 11,1 kg , szczupak 15 kg , okon 2,2 kg , sandacz 7,4 kg

Co sądzisz o coraz bardziej lansowanej metodzie catch and release?

Podpisuje sie pod nia obydwiema rekami !!! Jezeli nie stanie sie ona stadardem w przyszlosci czeka nas super fajne lowienie w stawach hodowlanych albo akwariach.
Jezeli chcemy dalej lowic ryby dzikie w ich naturalnym srodowisku musimy edukowac wedkarzy w kierunku “catch & release” wszelkimi dostepnymi metodami.
Chce zaznaczyc ze nie jestem kompletnym ortodoxa i sam lubie zjesc rybke, ale “miesiarstwo” mnie brzydzi.Niestety doswiadczenie uczy ze jest ono jeszcze bardzo rozpowszechnione miedzy innymi wsrod naszych rodakow tez.Ciekawa rzecza jest, ze na takie stwierdzenia najbardziej oburzaja sie wlasnie “miesiarze” ktorzy wywoza tylko “pare filecikow dla zony” … tylko pol bagaznika bo wiecej nie weszlo !

Czy znacie się z innymi skandynawskimi guidami, czy tworzycie jakieś zawodowe lobby?

Mniej lub wiecej znamy sie prawie wszyscy, a przynajmniej o sobie wiemy. W wiekszosci przypadkow jest to bardziej wspolpraca niz konkurencja, jak na razie wody i ryb jest tyle, ze nie ma sie o co klocic.

Czy wyjeżdżasz na ryby poza granice Szwecji, czy korzystasz wtedy z usług przewodnika?

Rzadko mam na to czas, ale jezeli juz mi sie uda to zawsze od tego zaczynam.

Jaka jest według Ciebie przyszłość wędkarstwa i turystyki wędkarskiej? Nie boisz się, że dzikie łowiska zostaną wyrybione?

Mysle ze przyszlosc turystyki wedkarskiej w duzym stopni zalezy od ludzi takich jak Ty i ja czyli takich, ktorzy  z niej zyja.Jezeli bedziemy mysleli tylko co dzisiaj, to moze sie kiedys okazac, ze z jutrem cos sie stalo.Tak jak w kazdym biznesie zeby wyjac trzeba najpierw wlozyc.Nasza inwestycja to np. edukacja wedkarzy w kwestiach takich jak wyzej wspomniany “catch & release” nawet jezeli poczatkowo stracimy to w przyszlosci zyskamy.W koncu nie jestesmy tylko przewodnikami,
czy organizatorami ale przede wszystkim wedkarzami.

Wywiad Maćka Rogowieckiego ( Eventur Fishing )

Leave a Reply