| |
 |
ARCHIPELAG
NYNASHAMN |
| |
|
Kilkadziesiąt kilometrów od Sztokholmu, zaledwie kilkaset kilometrów od Gdyni, jest kawałek świata, w którym można doświadczyć wszystkiego czego pragnie każdy wędkarz, w którym rzeczywistość będzie piękniejsza od marzeń. Sześć dni to zbyt mało aby wyłowić się na zawsze, wystarczy jednak aby na zawsze zapisać w pamięci archipelag Nynashamn ... więcej |
 |
ZWYCIĘZCY
PUCHARU "WŚ" W SZWECJI |
| |
|
Obławialiśmy głównie trzcinowe kanty ze spadkami od 1 m przy samych trzcinach, do 4-6 m. Obowiązywała metoda polsko- szwedzka, czyli łowienie w szybkim dryfie z opadu. Siwy usiłował, co prawda, namówić naszych gaidów na zastosowanie kotwicy (urządzenia, które w Szwecji używa się wyłącznie podczas zagrożenia życia), aby wypróbować swoje przynęty, których setka mieściła się w pudełku wielkości paczki papierosów, ale nie spotkało się to z aprobatą "wycieczki" ... więcej |
 |
SZWECJA
- NYNASHAM 05.2004 |
| |
|
Efekty przeszły nawet
jego oczekiwania. Już drugiego dnia, łowiąc na jednej
łódce z Mariuszem, wyjął on 15 ryb w tym największą
- 115 cm. Mariusz, mimo najlepszych chęci (i umiejętności)
nie był w stanie mu dorównać ani Sliderem ani gumą (tylko
5 szt). Kolejnego dnia łowiliśmy we trzech z Romanem.
Historia się powtórzyła. Fatso 10 było rzeczywiście
niezmiernie trudne do pokonania w tej zatoce. Złowiliśmy
w sumie 26 ryb z czego 20 na magiczne Fatso 10. I znowu
największe sztuki 110 i 96 cm złowił Roman. ... więcej |
|
|
|
|