Trzydziestostopniowy upal, tafla wody przypominajaca lustro … nie sa to wymarzone warunki na pierwszy powakacyjny guidning, ale moi japonscy goscie akurat ten dzien wybrali sobie na przyjazd do Sztokholmu.
Podobnie jak w ubieglym roku poplynelismy na Mälaren i pomimu powaznych problemow jezykowych ( japonski nie nalezy do moich mocnych stron) probowalem wytlumaczyc jak sie lowi z opadu i dlaczego wlasnie tak! Okazalo sie ze mimo mych usilnych staran nie bedzie to latwym zadaniem, szczegolnie ze ryby braly od niechcenia i zacinanie ich nawet dla wprawnego wedkarza niebyloby latwe.
Udalo nam sie jednakze oszukac kilka zebatych, a ile przy tym bylo smiechu !!!


Leave a Reply