Chociaz trudno w to uwierzyc, to istnieja faceci ktorzy nigdy nie mieli w swoim reku wedki ! Jednym z nich jest moj kolega Wlodek , ktory zawsze z dziecieca nieomal ciekawoscia wypytywal sie o moja prace, jednoczesnie nie majac zielonego pojecia o czym ja wlasciwie mowie.Zdecydowalismy w koncu ze nalezy polozyc kres temu teoretyzowaniu i pojechac na ryby.
Do kompanii dobralismy sobie jeszcze jednego wspolnego kumpla, ktory oprocz tego ze jest wedkarzem i wesolym kompanem to robi swietnego tatara co ma duze znaczenie gdy w planach jest wieczor na wyspie z odrobina oczywiscie “wody gadanej”.
Po przewiezieniu gratow i rozlokowaniu sie w domku zostalo nam okolo poltorej godziny luzu, zaproponowalem wiec … ryby.
Smiesznie wyglada 50+-letni facet jak dostaje do reki wedke i nie bardzo wie jak ja trzymac, ale po otrzymaniu instrukcji i kilku treningowych rzutach Wlodek dostal Slidera i zaczal lowic ! Trzeba bylo widziec jego mine gdy po paru rzutach nagle stwierdzil … “Chyba cos mam” i wyholowal pierwszego w swoim zyciu szczupaka.Krotko po tym kolejne uderzenie i tym razem powazniejsza walka i na poklad wyjezdza 87 cm zebacza.Niezly poczatek !
Wieczorem okazalo sie ze Leszek nie tylko zrobil tatara, ale przywiozl ze soba cale delikatesy, wiec kolacja przedluzyla sie do poznej nocy …. bo jakos tak fajnie nam sie gadalo.O rannym wstawaniu nie bylo mowy, wyruszylismy na polow okolo 11-tej, pomimo leciutko bolacych glowek.Przez jakis czas niwiele sie dzialo az tu nagle … – “Znowu cos mam” zameldowal Wlodek i po krotkiej walce wyholowal kolejnego … 87 cm.
Znam wielu wedkarzy ktorzy “odpracowali” wiele dni a nawet lat zeby zlapac takiego szczupaka a nasz “prawiczek” stracil swoja wedkarstka cnote z takimi dwoma ! Gratulacje Wlodziu i witaj w gronie kolegow “po kiju ” !
Dodatkowa atrakcja imprezy byla wizyta Marka Szymanskiego ktory przylecial do Szwecji po auto, ale oczywiscie nie stawial zbyt wielkiego oporu aby zlowic pare zebatych.Milo bylo po paru latach przerwy goscic na lodce mojego “Profesora”, ktory w duzym stopniu jest odpowiedzalny za to jak dzisiaj lowie, szczegolnie kiedy szcupaki na ktore polowalismy tez okazaly sie “goscinne ” !


Leave a Reply