Szwecja przywitala moich nowych gosci sloneczna pogoda i dosc mocnym wiatrem, co( wydawac by sie moglo), powinno sprzyjac dobrym braniom szczupaka.W dalszym ciagu jednak ryby biora niechetnie, jest duzo spadow a wiekszosc bran jest taka ze naprawde trudno zaciac. Niemniej te ktore “wyjezdzaja” sa w wiekszosci bardzo przystojnymi zebaczami.Dzisiaj nalwieksza ryba miala 110cm i skusila sie na nowego Fatty, ktory w mniejszej wersji swietnie sie spisywal rok temu, dzieki czemu w tym roku “urosl” do 5-ciu cali.


May 9th, 2010 at 11:08 am
Witaj Tomku!!!
Miło jest powspominać pobyt i spotkanie !!!
Piękne ryby …!!!
Życzę wielu udanych wypraw i zawsze szczęścia … przy pokonywaniu kanału na takim speedzie…!!!
Do miłego zobaczenia!!!
Geno