Znam wielu wedkarzy, ktorzy naprawde swietnie lowia, ale jakos nie udaje im sie zlowic tej wymarzonej metrowki.
Jednym z nich byl Grzesiek o ktorym pisalem przedwczoraj, i jak juz mu odpuscilo to od razu zlapal trzy. Nastepny to Artur, ktory jak kiedys tam sobie stanal na 87-miu cm. tak za chinskiego boga nie mogl ich przekroczyc … do dzisiaj !
Jak sie chlopakowi ruszylo to jednego dnia zaliczyl 99, 101 i … 108cm. Wyglada na to ze stare wedkarskie powiedzenie : “Machaj weda to ryby beda” sie jednak sprawdza.
Przyneta dnia byl dzisiaj testowy Reno Killer w nowym rozmiarze 6 cali.Generalnie wciaz odczuwalne sa skutki dlugiej zimy, pada stosunkowo malo ryb, za to jakosc jest znakomita.


Leave a Reply