Od paru lat nauczylem sie wierzyc Norwegom, ktorych prognozy sprawdzaly sie zawsze nieomal co do minuty, ale ostatnio cos chyba z ich satelitami jest nie tak. Niby wszystko pasuje ale z wiatrem sobie nie radza, od tygodnia wieje dwa razy mocniej niz obiecuja, plus kierunki tez nie zawsze sie zgadzaja. Gdybysmy lowili szczupaki bylbym pewnie bardzo zadowolony bo na zebate im bardziej wieje tym lepiej. My jednak lapiemy sandacze ( ktore same w sobie nie sa latwe ) i ostry wiatr bujajacy lodzia i robiacy potezne “balony” na plecionce nie ulatwia zycia moim gosciom ktorzy w wiekszosci dopiero sie “sandaczowania” ucza.
Z tego tez powodu oszukuje co nieco ; rowniez lowimy “na boku” troche okoni i czasami jakiegos szczupaka.


Leave a Reply