fish

Kategoria: Na ryby

“Dziecko szczescia”

3. June 2011

0 Comments

“Dziecko szczescia”

Grzegorz i jego dwaj bracia : Piotr i Andrzej przyjechali po raz pierwszy nie tylko do mnie, ale wogule za granice. Na co dzien lowia ryby w Warcie; i jak to w Warcie … ze zmiennym szczesciem. Na “szczupakowym koncie” mieli zanotowane zyciowki : 78, 55 i 72cm., oczywiscie celem wyprawy bylo pobicie tych rekordow. [...]

Czytaj dalej...

Wichura

24. May 2011

0 Comments

Wichura

Od dwoch dni Neptun probuje zwiac nas z wody. teoretycznie powinienem byc zadowolony, w koncu zawsze prosze Go o to zeby wialo, a nie o lusterko na wodzie, czasami jednak gosciu przesadza. Kazdy rzut (jezeli nie jest idealnie w linii wiatru) daje taki balon na plecionce ze moi Goscie maja powazne problemy z prowadzeniem przynet, [...]

Czytaj dalej...

Luzik

20. May 2011

0 Comments

Luzik

Ostatnie trzy dni, z nowa ekipa, spedzilismy w pelnym sloncu, przy bezchmurnym niebie i niejako “przy okazji” polawiajac sobie rozne rybki. Jako ze szczupaki nie sa fanami slonca, alternatywnie lowimy okonie i szkierowe delikatesy… czyli sledzie. Nie znaczy to oczywiscie ze spoczelismy na laurach i zupelnie odpuscilismy zebaczom, codziennie wyjezdza ich kilkanascie, w roznych rozmiarach, [...]

Czytaj dalej...

Chwila przerwy … czyli ryby prywatnie.

18. May 2011

0 Comments

Chwila przerwy … czyli ryby prywatnie.

Jeden z moich gosci w ostatniej chwili musial zrezygnowac z przyjazdu, zrobila mi sie wiec “dziurka”. Dalo mi to okazje zeby spedzic dwa dni z moja Madzia … na rybach. Prognozy byly bardzo niepewne, postanowilismy jednak zaryzykowac ( tak naprawde to ryzykowala Madzia, dla mnie jak dla wiekszosci szczupakowcow pogoda im gorsza – tym lepsza [...]

Czytaj dalej...

Dzien Bustera-czyli dzerkowanie gumami

12. May 2011

0 Comments

Dzien Bustera-czyli dzerkowanie gumami

Ostatni dzien pobytu Macka i Filipa mial scisle wyznaczony cel : nie bawimy sie, szukamy duzych ryb ! … i jak to zwykle bywa przeplywajac kolo “kancikow” na ktore troche wialo nie moglismy oprzec sie pokusie by sprawdzic co sie na nich dzieje. Moje wiosenne lowisko mozna latwo podzielic na dwie strefy : te z [...]

Czytaj dalej...

Wakacje

10. May 2011

0 Comments

Wakacje

Coroczny “tydzien Macka” traktuje niejako jak wakacje, … nie zrywamy sie skoro swit, lowimy sobie bezstresowo ( w koncu kazdy z nas juz pare zebatych w zyciu wytargal), testujemy nowe miejscowki i generalnie milo sobie spedzamy czas. Jednak z niepokojem musze stwierdzic ze tutejsze szczupaki chyba postanowily wziac z nas przyklad i … tez zrobily [...]

Czytaj dalej...

Metrowka dla Dziadka

6. May 2011

0 Comments

Metrowka dla Dziadka

Szanowny Armator tym razem nie przyjechal sam, lecz przywiozl ze soba swego mlodszego syna Filipa, ktoremu po sukcesach na Mälaren postanowil sprawic “szkierowy chrzest”. Filip szybko sie zorientowal ze nasz tradycyjny majowy tydzien z Mackiem to nie tylko “nocne Polakow rozmowy” ale rowniez ciezka praca na wodzie w poszukiwaniu duzych szczupakow. Mlody zadeklarowal wiec ze [...]

Czytaj dalej...

Detronizacja Krolowej

4. May 2011

0 Comments

Po fantastycznych sukcesach malzonki, Piotr byl oczywiscie zachwycony, co nie znaczy ze zlozyl bron i nastepne dwa dni bezdyskusyjnie nalezaly juz do niego. Czasami bywa tak ze niby wszyscy rzucaja w te same miesca, podobnymi a nawet identycznymi przynetami, ale tylko jeden lowi ryby … i tak wlasnie bylo z Piotrkiem. Do tego stopnia ze [...]

Czytaj dalej...

Krolowa Aneta

30. April 2011

0 Comments

Krolowa Aneta

Nieomal dokladnie rok temu Piotr przywiozl ze soba  swoja przeurocza zone po raz pierwszy na szczupaki. Byl przelom maja i czerwca, ryby braly tak sobie, ale Aneta zlapala bakcyla i bardzo szybko termin na 2011 zostal zarezerwowany … to wlasnie Oni przyjechali wczoraj. Dzisiaj rano Aneta zameldowala ze dzisiaj pobije  swoj rekord ( 55cm), co [...]

Czytaj dalej...

Kalejdoskop

30. April 2011

0 Comments

Na dzien dobry przepraszam wiernych czytelnikow za chwilowa przerwe ale … byly Swieta, a potem jakos tak sie nie skladalo. Ekipy zmienialy sie jak w kalejdoskopie, trzeba bylo sie witac … i zegnac, a potem znowu witac. Pierwszy byl moj znajomy Szwed, Svante, zwykle zagorzaly muszkarz, tym razem dal sie namowic na spining. Pechowo akurat [...]

Czytaj dalej...