Musze sie przyznac ze zdruzgotany porazka na Hjälmaren z ciezkim sercem przyjmowalem nastepna ekipe, a pogoda nie chciala jakos sie zmienic.Moi goscie, przebywajacy sluzbowo w Sztokholmie mieli tylko dwa dni na “wedkarska rozpuste” i bardzo liczyli na to ze im cos wystawie na strzal !
Tym razem celem wycieczki bylo moje ukochane Raggarön i mialem cicha nadzieje ze ta milosc zostanie odwzajemniona.
I sie nie zawiodlem ! lekki poludniowy wiaterek wystarczyl aby 27 szczupakow odwiedzilo poklad naszej jednostki, nie wspomne juz o dobrze ponad setce przyzwoitych okoni.


Leave a Reply