Sandaczowy start ! 2005-08-15 12:25:15
Polowa sierpnia to bardzo wczesnie jak na sandacze w szkierach, bylem wiec troche stremowany gdy zadzwonil reporter z "Fiske Feber", ze musimy jesienny reportaz dopelnic zdjeciami bo tamte sa troche za ciemne, a publikacja tuz,tuz !
Wyplynelismy jednak z mocnym postanowieniem, ze bedziemy walczyc do upadlego ale zdjecia beda.Na miejscu Zoran zapina ladnego sandala w drugim rzucie, ktory niestety spada natychmiast jak Henrik wyciaga aparat (klasyka! ), po czym nastepuja 2 godziny "plazy" z jakims sporadycznym pstryknieciem niemozliwym do zaciecia.Postanawiam wiec zmienic taktyke i poszukac metnookich nieco glebiej i .....w trzech rzutach wyciagam 3 sztuki.Henrik dostal swoje zdjecia, a zabawa zakonczyla sie wynikiem 34 sandacze, 4 szczupaki, mala banda przystojnych okoni i 4-o kilowym leszczem ktory autentycznie wzial na gume ! |